Partner serwisu
Biznes i przemysł

Mark Hiller (RECARO): Rynek foteli nadal przeżywa boom. Świebodzin kluczowym zakładem grupy

Dalej Wstecz
Data publikacji:
12-05-2026
Ostatnia modyfikacja:
12-05-2026
Tagi geolokalizacji:
Źródło:
Rynek Lotniczy

Podziel się ze znajomymi:

Rynek foteli lotniczych nadal dynamicznie rośnie, a linie lotnicze coraz mocniej inwestują w produkty premium — mówi w rozmowie z Rynkiem Lotniczym Mark Hiller, prezes RECARO Holding & RECARO Aircraft Seating. Producent zapowiada dalszy rozwój zakładu w Świebodzinie, który ma podwoić moce produkcyjne do 100 tys. foteli rocznie i stać się jednym z kluczowych zakładów grupy. W wywiadzie Hiller mówi także o przyszłości kabin pasażerskich, wyzwaniach związanych z łańcuchem dostaw oraz rosnącym znaczeniu lekkich konstrukcji i klasy premium.

Podczas Aircraft Interiors Expo 2026 w Hamburgu gościmy na stanowisku firmy RECARO gdzie oprócz oglądania fotelowych nowości, mamy możliwość porozmawiania o tym biznesie.

Piotr Bożyk, Rynek Lotniczy: Rynek foteli lotniczych mocno odbudował się po pandemii. Jak opisałby Pan obecne otoczenie rynkowe i gdzie widzi Pan największe możliwości wzrostu?

Mark Hiller, prezes RECARO Holding & RECARO Aircraft Seating: Rynek nadal przeżywa boom. Spodziewamy się wzrostu na poziomie około 10 proc. W ubiegłym roku urośliśmy o ponad 20 proc., co oznacza, że zwiększamy nasz udział w rynku. Obecnie nadal obserwujemy bardzo silny popyt we wszystkich regionach — w Azji i regionie Pacyfiku, Europie oraz Stanach Zjednoczonych. Oczywiście sytuacja na Bliskim Wschodzie wygląda obecnie inaczej, ale jest jeszcze zbyt wcześnie, aby ocenić, jaki będzie to miało wpływ na znaczenie hubów lotniczych czy cały rynek. Ogólnie jednak rynek wciąż dynamicznie rośnie.

Linie lotnicze coraz bardziej koncentrują się zarówno na komforcie pasażerów, jak i optymalizacji przychodów. W jaki sposób Recaro łączy te dwa, często konkurencyjne, cele?

Staramy się łączyć oba aspekty, nie poświęcać komfortu dla przychodów, ale też nie zwiększać komfortu kosztem efektywności biznesowej. Dlatego inwestujemy bardzo dużo w smukłe, ergonomiczne fotele. Myślę, że nasz model R3 jest tutaj doskonałym przykładem. Jest niemal o 2 kg lżejszy od poprzednika, a jednocześnie zapewnia pasażerowi ponad jeden dodatkowy cal przestrzeni życiowej. Dzięki temu linie lotnicze mogą zachować tę samą liczbę miejsc, oferując jednocześnie większy komfort przy niższej masie fotela. To poprawia zarówno efektywność, jak i wygodę podróży.

Jakie trendy kształtują dziś rynek foteli lotniczych — lekkie materiały, zrównoważony rozwój, rozwój klasy premium economy?

Premium economy to zdecydowanie jeden z najważniejszych trendów. Większość linii lotniczych już wdrożyła tę klasę, a kolejne są w trakcie jej wprowadzania. Te, które już ją posiadają, dalej rozwijają swoją ofertę. Po pandemii COVID-19 linie lotnicze zauważyły, że segment premium pozostaje bardzo silny. Jeśli pojawia się słabszy popyt, dotyczy on głównie klasy ekonomicznej, podczas gdy klasy premium i biznes nadal cieszą się dużym zainteresowaniem.

W rezultacie przewoźnicy inwestują coraz więcej w produkty premium. Recaro jest znane z lekkich foteli, ale jak daleko można jeszcze redukować ich masę bez pogorszenia trwałości i komfortu? To właśnie ten „magiczny trójkąt”, znalezienie równowagi między niezawodnością, komfortem i lekką konstrukcją. Możliwości dalszej redukcji masy nadal istnieją, choć oczywiście są też pewne ograniczenia. Nasz fotel klasy ekonomicznej na trasach krótkodystansowych waży obecnie około 8,5 kg. W jednym z naszych badań doszliśmy do wniosku, że w długim terminie możliwe byłoby zejście do około 5 kg. Dzisiaj nie miałoby to jeszcze ekonomicznego uzasadnienia, ale w perspektywie wielu lat widzimy możliwość dalszego obniżenia masy o około 3 kg.

Łańcuch dostaw w branży lotniczej był w ostatnich latach mocno zakłócony. Jakie są największe wyzwania w 2026 roku?

W krótkim terminie jednym z głównych wyzwań jest sytuacja na Bliskim Wschodzie, szczególnie w zakresie transportu i dostaw produktów do oraz z tego regionu. Mamy jednak nadzieję, że będzie to problem przejściowy.

Kolejnym dużym wyzwaniem jest starzenie się technologii, zwłaszcza systemów rozrywki pokładowej. Jak wiadomo, systemy IFE są dostarczane przez linię lotniczą, to przewoźnik je kupuje i przekazuje nam lub zleca ich dostarczenie. Obecnie obserwujemy dużą skalę zmian technologicznych w zakresie ekranów i podzespołów elektronicznych, co wymaga ponownej certyfikacji foteli, ponieważ system IFE jest certyfikowany razem z siedzeniem. To pozostaje jednym z kluczowych wyzwań, szczególnie w obszarze elektroniki pokładowej.

Zakład w Świebodzinie odgrywa ważną rolę w globalnych operacjach Recaro. Jakie są dziś jego kluczowe kompetencje?

Dziś jesteśmy w stanie realizować całe programy od początku do końca. Zakład zaczynał jako lokalizacja produkcyjno-operacyjna, ale z czasem bardzo się rozwinął. Obecnie mamy tam zarządzanie programami, inżynierię, obszar supply chain oraz montaż końcowy. Co więcej, Świebodzin jest obecnie jedyną naszą lokalizacją zajmującą się produkcją typu cut-and-dress oraz rozwojem pokrowców foteli.

Jak polski zakład rozwijał się w ostatnich latach pod względem produkcji i możliwości technologicznych?

Zakład bardzo mocno się rozwinął. Dziś jest największą fabryką Recaro pod względem produkcji — wytwarzamy tam około 55 tys. foteli rocznie. Pod względem zatrudnienia jest to nasza druga największa lokalizacja, zatrudniająca około 800 pracowników. Dzięki obecnej rozbudowie planujemy praktycznie podwoić moce produkcyjne do około 100 tys. foteli rocznie. W ciągu najbliższych pięciu lat liczba pracowników powinna wzrosnąć do około tysiąca osób.

Jeśli chodzi o dalszą ekspansję, obecna inwestycja już sama w sobie jest bardzo dużym krokiem, ale nadal mamy potencjał do dalszego rozwoju. Mamy bardzo dobre doświadczenia związane z dostępnością pracowników, ich lojalnością, motywacją i kwalifikacjami. Dodatkowo dysponujemy także kolejnymi terenami inwestycyjnymi w okolicy.

Jak wygląda kwestia rynku pracy? Wiele firm mówi dziś o problemach ze znalezieniem odpowiednich pracowników. Czy w Polsce również odczuwacie takie trudności?

Szczerze mówiąc, nie aż tak bardzo. Oczywiście są okresy, kiedy rynek pracy jest bardziej napięty i takie, kiedy jest spokojniejszy. Obecnie powiedziałbym nawet, że sytuacja jest nieco łatwiejsza, ponieważ branże takie jak motoryzacja czy meblarstwo nie rozwijają się dziś tak dynamicznie. Dla nas jednak najważniejsze jest długoterminowe podejście, znalezienie odpowiednich pracowników i utrzymanie ich w firmie. Mamy bardzo niski poziom rotacji pracowników, a podczas pandemii COVID-19 pokazaliśmy, że pozostajemy lojalni wobec naszych zespołów. To bardzo pomogło nam zbudować dobrą reputację jako pracodawcy.

Jakie przewagi oferuje lokalizacja w Świebodzinie w porównaniu z innymi zakładami?

Przede wszystkim bardzo wysoki jest poziom kwalifikacji pracowników, co bezpośrednio przekłada się na jakość produktów i procesów. Z logistycznego punktu widzenia korzystne jest również położenie w zachodniej Polsce. Zakład znajduje się stosunkowo blisko Airbusa w Hamburgu, co ma znaczenie dla dostaw. Mamy także dostęp do dostawców z Europy Wschodniej, co wzmacnia nasz łańcuch dostaw.
W porównaniu z niektórymi innymi lokalizacjami koszty działalności są również niższe.

Czy są plany dalszych inwestycji lub rozszerzenia działalności w Świebodzinie? Być może o produkcję foteli do kabin premium?

Na razie zakład koncentruje się na produktach klasy ekonomicznej — praktycznie całym portfolio od modelu R1 do R3 oraz produkcji wielkoseryjnej. Wytwarzamy tam również tzw. sprint seats, czyli fotele klasy ekonomicznej dostarczane w ciągu zaledwie kilku tygodni. Także na razie skupiamy się na tym segmencie, ale nie wykluczamy kiedyś produktów z segmentu premium.

Patrząc w perspektywie 5–10 lat, jak będą ewoluowały kabiny samolotów i same fotele?

W ciągu najbliższych pięciu lat nie spodziewam się rewolucyjnych zmian, ponieważ cykle rozwoju w lotnictwie są bardzo długie. To, co widzimy dziś, będzie wdrażane jeszcze przez wiele lat, szczególnie biorąc pod uwagę procesy certyfikacyjne i wyzwania w łańcuchach dostaw. W dłuższej perspektywie spodziewam się jednak większej elastyczności konfiguracji kabin. Dziś podział między klasami jest bardzo sztywny, ale myślę, że w przyszłości stanie się bardziej elastyczny.

Jakie są dziś najważniejsze priorytety dla Pana jako prezesa Recaro?

Najważniejsze jest dla nas rozwijanie firmy w odpowiednim tempie. Na rynku istnieje bardzo wiele możliwości, ale jednocześnie kluczowe jest utrzymanie jakości i rozwój w sposób zrównoważony. Nie chodzi o szybki wzrost, po którym następuje spadek, lecz o stabilny rozwój długoterminowy. Z jednej strony naszym priorytetem jest utrzymanie pozycji lidera rynku w segmencie foteli klasy ekonomicznej. Z drugiej strony chcemy również zostać liderem rynku w klasie biznes.
Tagi geolokalizacji:

Podziel się z innymi:

Pozostałe z wątku:

Thompson Aero Seating pokazuje nowy fotel VantageXL+ First

Pasażer i linie lotnicze

Zobacz również:

Recaro o trendach na rynku foteli lotniczych

Pasażer i linie lotnicze

Recaro o trendach na rynku foteli lotniczych

Łukasz Malinowski 30 lipca 2025

Mark Hiller (RECARO): Podwoimy naszą produkcję w Polsce

Biznes i przemysł

AIX: Nowości od Recaro, w tym debiut fotela dla eVTOL

Pasażer i linie lotnicze

Pozostałe z wątku:

Thompson Aero Seating pokazuje nowy fotel VantageXL+ First

Pasażer i linie lotnicze

Zobacz również:

Recaro o trendach na rynku foteli lotniczych

Pasażer i linie lotnicze

Recaro o trendach na rynku foteli lotniczych

Łukasz Malinowski 30 lipca 2025

Mark Hiller (RECARO): Podwoimy naszą produkcję w Polsce

Biznes i przemysł

AIX: Nowości od Recaro, w tym debiut fotela dla eVTOL

Pasażer i linie lotnicze

Kongresy
SZKOLENIE ON-LINE
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.
Współpraca:
Rynek Kolejowy
Rynek Infrastruktury
TOR Konferencje
ZDG TOR
ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by BM5
Zamknij